Facet jedzie tramwajem i myśli: „Szwagier jest idiotą, w pracy nie płacą, zdrowia brak, pieniędzy też, żona znów będzie robić awantury, wszystko mnie wkurza…”.

A za jego plecami stoi Anioł, zapisuje to w notatniku i myśli: „Dziwne życzenia, codziennie te same! Ale nic nie poradzę, muszę je spełnić!”

Myśl pozytywnie! 🙂

 

Najlepszym dniem jest JUTRO.

Jutro wszyscy zaczniemy uprawiać sport, uczyć się, ciężko pracować, rzucać palenie i picie, czytać książki i jeść ostatni posiłek o osiemnastej…

Ale kiedykolwiek byś się nie obudził, zawsze jest DZISIAJ!

 

Stirlitz budzi się w nocy z powodu stukania w drzwi.
– Kto tam?– pyta.
– To my zadajemy pytania – surowo odpowiedzieli osobnicy stojący za drzwiami.
– O, koledzy od coachingu! – pomyślał Stirlitz.

 

Müller wezwał Stirlitza na przesłuchanie. Podczas przesłuchania Stirlitz dzielnie milczał.
– On coś ukrywa! – pomyślał Müller.
– On jest nieprofesjonalnym coachem! – pomyślał Stirlitz.

 

Coach złapał złotą rybkę… i stała się ona rekinem biznesu!

 

Coachowie zebrali się przy okrągłym stole i rozstrzygali: „Czy profesjonalny coach może odpowiadać pytaniem na pytanie?”.
Ostatecznie doszli do wniosku: „No właśnie, dlaczego nie?”.

 

– Ilu coachów potrzeba, żeby wymienić żarówkę?
– Jednego. Ale żarówka musi sama chcieć się wymienić.

 

Nawet jeśli zostaniesz zjedzony, zawsze masz dwa wyjścia…

 

– W rodzinie o wszystkim decyduje moja żona, w pracy szef, a w kraju – prezydent.

Ale jest jedno miejsce na ziemi, gdzie tylko ja decyduję – to krzyżówka!

 

Dusze stoją w kolejce do wcielenia w kolejnym życiu.
– Ty będziesz gwiazdą morską… Ty przeżyjesz następne życie jako kot… Ty będziesz żółwiem…
– Znowu żółwiem! Już byłem żółwiem! Nie chcę być żółwiem!
– Żółw!
– Masz szczęście, że jesteś człowiekiem w tym życiu. A co robisz z tym życiem?

 

– Ach, znowu chce mi się do Paryża…
– Czyli już tam byłeś?
– Nie, tylko chciałem…

 

Od dawna wiadomo, że 20% ludzi wykonuje 80% pracy. Ostatnio okazało się, że 80% ludzi uważa, że należą do tych 20%.

 

Facet umiera i trafia do nieba. Aniołowie witają go w niebie i mówią:
– Słuchaj, pójdziemy z Tobą i pokażemy, jak mógłbyś żyć na ziemi.
Podchodzą do trzykondygnacyjnej willi pośród palm, nad brzegiem Morza Śródziemnego.
– To wszystko mogło być Twoje! – mówią Aniołowie.
– Wow! – wykrzykuje z zachwytem facet.
Idą dalej. Na parkingu stoi wiele samochodów.
– To wszystko mogło być Twoje!
– Wow! – wykrzykuje ponownie z zachwytem facet.
Idą dalej. Na ławce siedzi kobieta – piękna, inteligentna, najlepsza kobieta na świecie.
– I ona mogłaby być Twoja!
– Wow… A dlaczego tak nie było? – pyta facet.
– To Ty wszystko zepsułeś: „Chcę poloneza, chcę poloneza!”.

 

Mężczyzna umarł i trafił do nieba, gdzie spotkał arcyaniołów i poddał się sądowi. Zwrócił się do jednego z nich i zapytał:
– Słuchaj, przecież żyłem dobrze, normalnie, nie zrobiłem niczego szczególnie dobrego, ale też niczego złego. Nie pojmuję, w czym tkwi sens życia – czy mógłbyś mi to wyjaśnić?
– Pamiętasz, jak jechałeś pociągiem z Warszawy do Pragi w 1986 roku?
– No tak.
– A pamiętasz, że jadłeś tam kolację w wagonie restauracyjnym?
– No, chyba pamiętam.
– A pamiętasz, że kobieta prosiła cię o podanie soli?
– Tak, taka drobnostka, chyba pamiętam.
– O TO właśnie chodziło!

 

Nowoczesny superbohater – Jutroman. On wszystko zrobi, ale jutro…

 

Co to przelatuje?
To pół roku, często przelatuje…

 

Bardzo chciałbym wstawać o 6 rano, iść pobiegać, potem zrobić ćwiczenia.
Ale jestem silniejszy od swoich pragnień!

 

Jeśli nie ma osób pięknych i mądrych jednocześnie, to znaczy, że ja nie istnieję?!?

 

Nie martw się o bzdury, bo bzdury nie martwią się o Ciebie.

 

– Co dzisiaj robisz?
– Nic…
– Przecież to robiłeś wczoraj?!
– Nie skończyłem…

 

Jeśli sprawy idą źle, nie idź z nimi!

 

Sprawy szły dobrze, ale nie wiadomo dokąd…

 

Chcesz zmienić swoje życie, przejść na dietę, zacząć ćwiczyć, nauczyć się angielskiego, rzucić palenie lub znaleźć nową pracę?
Każdego tygodnia – specjalnie dla Ciebie – poniedziałek!

 

Najbardziej zdeterminowaną osobą jest ta, która bardzo chce iść do toalety. Wszystkie przeszkody wydają się nieistotne.
Zgodzisz się, że śmiesznie brzmią poniższe zdania.
Zsikałem się w spodnie, ponieważ:
– nie miałem czasu pójść do toalety,
– byłem zbyt zmęczony,
– nigdy mi się nie uda dotrzeć,
– to na pewno nie dla mnie,
– byłem w depresji,
– nie mam pieniędzy, nie stać mnie na to,
– postanowiłem pójść jutro.
Czy używasz tych fałszywych powodów, aby usprawiedliwić swoje lenistwo w innych sytuacjach?

 

Jeśli plan A nie działa, masz jeszcze 31 liter, aby spróbować!

 

Jeśli facet powiedział, że zrobi jutro, to znaczy, że zrobi jutro.
A jeśli facet nie zrobił, to nie znaczy, że trzeba mu przypominać co pół roku…

 

Jeśli szczęście do tej pory nie przyszło, to znaczy, że jest ogromne i nie może przyjść szybko…

 

– W tym roku znów chcę pojechać na Malediwy.
Mam taki zwyczaj – chcieć jechać na Malediwy co roku…

 

– Dobrze pracować na dwóch etatach.
– A dlaczego?
– Dużo pieniędzy.
– Dużo płacą?
– Nie ma czasu wydawać.

 

Mam siebie. Poradzimy sobie.

 

– Zawsze znajduję wyjście z nawet najtrudniejszych sytuacji życiowych…
– To wspaniale!
– W zasadzie tak, ale martwi mnie co innego – jak tam się dostałem…

 

Jestem na trzech dietach jednocześnie. Na dwóch się nie najadam.

 

W weekendy zajmuję się nieruchomościami. Leżę i się nie ruszam.

 

Bardzo szkoda, że przypominające o pilnych sprawach naklejki odklejają się po pół roku.

 

Mężczyzna potrzebuje żony, ponieważ nie wszystko w życiu można zwalić na rząd.

 

– Do której pracujesz, dziewczyno?
– Do 60.

 

Jeśli już płynąć z prądem, to w finansowym nurcie.

 

– Puk, puk.
– Kto tam?
– To motywacja. Przyszłam na pięć minut…

 

Zadzwonili z ambasady Kraju Iluzji. Mówią, że mieszkam u nich wystarczająco długo, aby otrzymać obywatelstwo.

 

– Co robisz w pracy?
– Najczęściej chcę iść do domu.

 

Dziś mam 40 lat i wciąż nie wiem, kim będę, gdy dorosnę…

 

Zmiany czekały na mnie, a ja wziąłem i nie przyszedłem…

 

Dlaczego pod koniec pieniędzy zostaje tak dużo miesiąca?

 

Nikt nie rozumie mnie tak, jak ja sama siebie nie rozumiem…

 

Uwielbiam czytać horoskopy. To jedyne miejsce, w którym mam pieniądze, podróże i idealne relacje.

 

Nie wiem, czy moje najlepsze lata już się skończyły, czy jeszcze nie zaczęły…

 

Trzeba ciągle odkrywać coś nowego! Dlatego dzisiaj odkryłam dla siebie nowy słoik dżemu!

 

Podążaj za swoim marzeniem. Idź spać…

 

Szukam pensji. Pracę już mam.